R.I.P. 04.11.2006-07.01.2007 :)

Aranżacja ta zajęła 281 miejsce w IAPLC 2007

 
Wymiary:
  90x45x45 Szkło Guardian, bezbarwny silikon, szyba 10mm
Filtracja:
 
Eheim 2026 + Lily pipe P-2 + Fluval surface skimmer. Wypełnienie: gąbki, ADA BioRio, wata
Oświetlenie:
 

Arcadia 3series HQI 150W (ADA NA-Green), 2x18W (Arcadia Freshwater), czas świecenia: 10:00-22:00 (2x18W), 14:00-20:30(HQI)

Ogrzewanie:
  brak
Nawożenie CO2:
 
butla CO2 5kg, reduktor AquaMedic, dyfuzor AquaMedic 1000 (licznik bąbelków AquaMedic - 1.5b/sek), podawanie 24h/dobe
Nawożenie kolumny wody:
  Brighty K, Green Brighty Step1, Green gain, Green bacter, ECA , podmiany 45-50l co 5dni (RO+kranówka 1:1)
Parametry wody:
 

KH 3-4, GH 7-8, pH 6.7-6.9

Podłoże:
 

ADA Powersand M(4litry)+L(2litry), Amazonia soil (30litrów), Bacter 100, Tourmaline BC, PenacW, węgiel aktywny, Bright sand (0.5litra), grubość podłoża od 1cm do około 18cm

Dekoracje:
  Manten stone
Flora:
 

Glossostigma elatinoides, Eleocharis acicularis, Valisneria nana, Lilaeopsis novae-zelandiae, Lilaeopsis brasilensis, Taxiphyllum barbieri, Echinodorus tenellus,

Fauna:
  Otocinclus sp., Caridina japonica, Neritina natalensis, Clithon sp., Hyphessobrycon pulchripinnis, Crossocheilus siamensis
 
Projekt tego zbiornika zaczął swoje życie na jesieni 2005 kiedy to po długich rozmyślaniach doszedłem do wniosku, że czas powrócić do większego akwarium (w tym okresie w domu miałem 44 i 48l). Postanowiłem, że tym razem postaram się dopiąć wszystko na przysłowiowy "ostatni guzik" i zadbam nie tylko o porządny sprzęt lecz także o wkomponowanie akwarium w przestrzeń pokoju bo dotychczas z racji starego regału pamiętającego lata 80-te byłem z tym na bakier. Zmiany te wiązały się z likwidacją posiadanych szkiełek, sporym przemeblowaniem dwóch ścian pokoju (miejsce na szafkę pod zbiornik, biurko do pracy i komoda) a to z racji natłoku zajęć w biurze musiało zostać rozłożone w czasie.
Około kwietnia 2006 pokój był już gotowy na przyjęcie nowego "lokatora" więc zaczęło się kompletowanie sprzętu. Większość osprzętu (szkło, szafka na zamówienie, dyfuzory, oprawa oświetleniowa, testy, czyściki, mata pod akwarium, itp.) oraz flory i fauny została skompletowana przy współpracy Pawła (http://www.aquamagic.pl/) za którego pomoc dziękuję. Jeżeli chodzi o nawozy i podłoża ADA oraz dekoracje to zasługa Adama Paszczeli i Adama Stefanowskiego (http://www.adashop.pl/) a także Jeff'a Senske z US, którym również wypada serdecznie podziękować :).

Szafka została wykonana wg mojego projektu wzorowanego na klasycznym ADA Cube Garden Cabinet, które dzięki swojej prostocie świetnie wpasowuje się w minimalistyczny styl IKEA, który bardzo lubię. Szafka jest w całości drewniana (sklejka 18mm) bez stelaża a od wewnątrz (w komorze filtra) wyłożona studyjną gąbką do wygłuszania. Z perspektywy czasu muszę przyznać, że teraz zaprojektowałbym ją troche inaczej gdyż troche ograniczyłem sobie pole manewru stosując wewnętrzną środkową przegrodę z pełnej płyty - lepiej by było zastosować przegrodę z dużym kwadratowym otworem (tworzącym z przegrody element w kształcie "kwadratowej" litery "O" ). Aby umożliwić szybkie zmiany tła do ściany za zbiornikiem przymocowałem metalową listewkę, do której za pomocą dwóch magnesów jest mocowany biały bristol.
Sporo czasu zastanawiałem się nad wyborem szkła czy OptiWhite czy też coś innego gdyż chciałem uzyskać możliwie najlepszy efekt wizualny. Akwarium z OW owszem jest ładne ale jego cena jest dość wygórowana a ja nie lubię przepłacać :) więc mój znajomy polecił mi zbiornik z Guardiana, szkła, które może nie ma aż tak błękitnego zabarwienia jak OW, ale pod HQI prezentuje się bardzo dobrze a jest o jakieś 50% tańsze. Efekt potęguje bardzo cienka spoina położona bez typowego dla zbiorników klejonych silikonem wewnętrznego "wałka". Muszę przyznać, że zbiornik został bardzo dobrze sklejony i z czystym sumieniem mogę polecić źródło Pawła z Warszawy.

Można powiedzieć, że w okolicy czerwca byłem gotowy do startu lecz..... no właśnie. Mieliśmy upalne lato, w pracy natłok zajęć a mi brakowało ciekawego korzenia gdyż z założenia miała to być kompozycja korzenno-kamienna, więc plany akwarystyczne zostały odłożone na bliżej nieokreśloną przyszłość (prawda jest taka, że lato to nie jest dobry okres na to hobby ;) ). Dzięki pomocy Adama Paszczeli udało mi się zdobyć Manten stones z Japonii, więc miałem już materiał, który pozwalał myśleć o aranżacji. Z racji wspomnianych kamieni wypadło na Iwagumi, które jest chyba moją ulubioną kompozycją. Na początku października byłem gotowy więc zaczęło się planowanie, zamawianie roślin i koordynacja aby wszystko dało się zgrać w jeden konkretny weekend w połowie miesiąca.... Od tego czasu nastąpił pewien ciąg zdarzeń, które z czasem zrodziły u mnie dziwne przeświadczenie, że nad zbiornikiem wisi jakieś złe fatum :)))).

Pierwszym krokiem było zamówienie roślin z Plantisu, które doszły w fatalnym stanie, więc zostały odesłane i w ostateczności musiałem przełożyć start o tydzień. Nie byłoby w tym nic strasznego gdyby nie fakt że w domu miałem już przygotowane 3sadzonki Utriculari i troche innych roślin, które musiały "przeleżakować" do następnego weekendu. Po tej wpadce postanowiłem zamówić rośliny na giełdzie w Łodzi lecz i tu pojawił się problem gdyż nie wszystkie gatunki, które dostałem odpowiadały mi jakościowo no i nie wszystkie były tymi za które je uważali sprzedawcy ;). Niestety nie mogłem dłużej czekać więc zacząłem robić akwarium. W trakcie okazało się, że nie mam sproszkowanego węgla aktywnego, który przyszykowałem specjalnie na tą okazję - poradziłem sobie rozwalając wkład węglowy 10" do filtra RO i skrobiąc go nożem. Oczywiście po całym dniu pracy węgiel, którego szukałem się znalazł.... Do obiegu filtra podpiąłem lampę UV lecz po zalaniu okazało się że obudowa lampy jest nieszczelna i zalało mi szafkę. Reklamacja lampy zajęła kilka tygodni lecz gdy wróciła była już w pełni szczelna.... tylko, że.......nie świeciła (Fatum?). Suma summarum nigdy jej nie podłączyłem i nadal leży gdzieś w szafie bo nie mam już do tego siły. W tym czasie zamówiłem sobie elektrozawór na 220V i wszystko byłoby dobrze gdyby nie pomylenie adresu i fakt, że przesyłka doszła pod inny numer miszkania w moim bloku. Jak można było przewidzieć pomyłkowy adresat wywalił przesyłkę do skrzynki zwrotów więc byłem na 99% przekonany że elektrozawór przepadł. Na szczęście mój sprzedawca walnął się w pierś i wysłał drugi elektrozawór, gdyż za pierwszym razem pomylił adresy - na szczęscie wszystko dobrze się skończyło bo zaginiony towar dotarł do sprzedawcy. Miałem też niewielkie problemy z dostępnością krewetek Amano oraz otosków więc ruszyły glony w zbiorniku. Dzięki szybkiej interwencji udało się to opanować ale moje lenistwo zostało nagrodzone śmiercią około 10krewetek gdyż nie chciało mi się zrobić raz podmiany a NO3 skoczyło do grubo ponad 100ppm. Nieco później postanowiłem wymienić sobie membranę RO wraz z prefiltrami i tak też zrobiłem, lecz po instalacji okazało się że system ma 3razy mniejszą wydajność niż stary więc odesłałem membranę do reklamacji - okazało się, że wina leżała po mojej stronie (miałem zabrudzony ogranicznik ścieku). Było jeszcze kilka pomniejszych zdarzeń ale te kilka epizodów doprowadziło mnie do totalnego zniechęcenia ;)....

Koniec biadolenia - Let's get started !!!

W nowym zbiorniku postanowiłem stworzyć dosyć klasyczne Iwagumi oparte głównie na niskich roślinach pierwszego i średniego planu takich jak mech, lilaeopsis, e.tenellus i utricularia. Na pewno nie jest to nic odkrywczego ale nie chciałem robić niczego na siłę i tworzyć wyszukanych, innowacyjnych kompozycji - ot, kawałek solidnego rzemiosła akwarystycznego. Nowością był plan małej plaży w centralnej części zbiornika a nie tak jak to zazwyczaj robiłem na całej długości przedniej szyby.
Pierwszym "punktem" programu było solidne przygotowanie podłoża, które ma mi posłużyć na minimum 2lata i kilka aranżacji ;). Podstawowymi dodatkami na dno były: PenacW (preparat oparty głównie na krzemionce mający poprawić stabilność akwarium w dłuższym okresie czasu), Bacter 100 (sucha mieszanka bakteri odpowiadających za rozkład różnych związków np. przetwarzanie azotu w podłożu), pył węgla aktywowanego (pożywka/podłoże dla rozwoju bakterii, pomaga w stabilizacji akwarium), Tourmaline BC (mineralna kompozycja żelaza, aluminium, wapnia, boru oraz magnezu). Na dodatki wysypałem 6litrów PowerSanda, który jest mieszaniną torfów oraz skał wulkanicznych (pumeks). PS jest bazowym podłożem odżywiającym rośliny poprzez system korzeniowy, ma porowatą strukturę, która wspomaga obieg wody w dolnej partii podłoża a przede wszystkim jest wspaniałym "domem" dla bakterii. Powersand usypałem z lekkim spadkiem ku przedniej szybie przy czym między szybą a PS pozostawiłem około 2-6cm pustej przestrzeni po czym na PS wysypałem dodatkową warstwę Bacter100 i PenacW.

Z uwagi na porowatą strukturę PowerSand'u z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że będą się go silnie czepiały korzenie roślin a to z kolei może powodować problemy podczas przesadzania roślin. Co prawda w podłożach warstwowych (w szczególności ADA) najczęściej rośliny wyciąga się lekko ponad górną warstwę odcinając korzenie tuż nad podłożem (pozostawiając większą część systemu korzeniowego w podłożu) to mimo wszystko zawsze coś może przedostać się na powierzchnię. Aby ograniczyć to zjawisko do minimum oraz ułatwić sobie modyfikacje aranżacji (np. dodanie plaży w późniejszym okresie) postanowiłem zastosować plastikową siatkę ogrodniczą o oczku około 4mm. Czy był to dobry pomysł to się okaże w przyszłości ale na razie nie mogę o nim nic złego powiedzieć.
Kolejnym etapem było pokrycie PS grubą warstwą Amazoni, która jest czymś na kształt granulowanej ziemi wspomagającej wzrost roślin. Amazonia to w mojej opini wspaniałe podłoże o wielu przydatnych cechach - obniża pH i twardości wody w zbiorniku, jest stosunkowo drobne i lekkie więc bardzo dobrze sadzi się w niej rośliny, jest sprężyste co częściowo amortyzuje ciężar kamieni w przypadku kompozycji iwagumi, ma sporo substancji odżywczych przez co stymuluje wzrost roślin w początkowej fazie wzrostu i zmniejsza drastycznie ilość nawozów podawanych do kolumny wody, ma czarny kolor więc tworzy bardzo naturalny kontrast z roślinami a także korzystnie wpływa na samopoczucie ryb w zbiorniku. Mimo wielu zalet ma również jedną wadę - z racji naszpikowania substancjami odżywczymi może w początkowym okresie uwalniać je do kolumny wody w sporych ilościach dlatego wskazane są duże i częste podmiany.
Po wsypaniu większości podłoża przyszedł czas na ułożenie hardscape'u czyli stworzenie czegoś ciekawego ze sterty kamieni (Manten stones), których stałem się posiadaczem. Chciałem stworzyć coś klasycznego opartego na jednym centralnym kamieniu ułożonym mniej więcej wg "złotego podziału" i kilku pomniejszych skałkach uzupełniających. Po jakieś 1.5godziny zabawy nie byłem do końca usatysfakcjonowany ale z czasem kiedy akwarium zarosło całość zaczęła wyglądać przyzwoicie. Niestety nie mam zbyt wielu zdjęć z tego etapu gdyż nie chciałem się rozpraszać trzymając w jednym ręku kamień a w drugim aparat i robić sobie fotki :))). Po ułożeniu skałek dopełniłem braki w spadkach podłoża dodatkowymi porcjami Amazonii oraz dosypałem Bright sand na pierwszym planie. Dwa dni po zalaniu zmieniłem nieco spadek podłoża na tylnym planie oraz wymieniłem kamień po prawej stronie na nieco inny.
Kiedy hardscape był gotowy nadszedł czas na sadzenie roślin czyli zabawę pensetą oraz nożyczkami.Przed sadzeniem podłoże zostało silnie zwilżone wodą za pomocą spryskiwacza (czynność tą powtarzałem kilkanaście razy podczas prac z roślinami aby nie doprowadzić do przesuszenia). Jest to dość wyczerpująca część prac gdyż podzielenie takich roślin jak eleocharis, tenellus i lilaeopsis na małe kępki to naprawdę ciężka praca. Dużym ułatwieniem był fakt, że dzień wcześniej przygotowałem sobie około 40-50 skałek z lawy średnicy 3-4cm do której mozolnie przywiązałem mech jawajski (zajęło to kilka godzin) więc pozostało mi jedynie ułożenie owych skałek na pierwszym planie na kształt dywanu. Tydzień po odpaleniu wymieniłem lilaeopsis na ten, który chciałem czyli novae-zelandiae.
Na koniec pozostało jedynie zalać zbiornik wodą (w większości kranówką gdyż nie mogłem zebrać dostatecznej ilości RO), odpalić filtr oraz CO2. Do kolumny wody podałem brighty K, Green bacter oraz Green Gain. Przez pierwsze 3tyg w akwarium pracował dodatkowy filtr Eheim ecco 2231 wypełniony głównie węglem aktywowanym i watą. W tym okresie nawożenie stanowiło brighty K, Green bacter i Green Gain, podmiany około 40-50litrów co 3dni. W drugim tygodniu wpuściłem krewetki amano, otoski, w trzecim ryby ławicowe a w czwartym tygodniu wystartowałem z nawożeniem Step1. W planach była lampa UV zapalana wraz z oświetleniem (taki mały eksperyment) ale jak wcześniej pisałem nigdy jej ostatecznie nie podłączyłem.
W pierwszej wersji aranżacji część dna została obsadzona utricularią jednak krewetki amano dość namiętnie w niej grzebały a ponieważ jest do drobna roślina więc codziennie z powierzchni odławiałem sporo wyszarpanych liści. Suma mummarum po około 3tyg zastąpiłem ją glossostigmą, która dotrwała do finału :). Największym moim problemem były krasnorosty porastające górne partie valisneri (tygodniowo odcinałem kilka zaglonionych liści) oraz miejscowo lilaeopsis. Aranżacja nie spełniła moich oczekiwań i po 9tygodniach została zlikwidowana - zastąpiło ją minimalistyczne iwagumi, z którego byłem chyba nieco bardziej zadowolony. Oczywiście przed zmianą layoutu wykonałem zdjęcie finałowe. W zasadzie to fotkę wykonał Piotr Suty (za którego pomoc dziękuję) gdyż dysponował znacznie lepszym sprzętem. Przy foceniu zbiornika użyliśmy Nikona D70 wraz z dwiema studyjnymi lampami błyskowymi. Niestety na efekt tej pracy musicie poczekać prawdopodobnie do jesieni 2007.
Patrząc na tą aranżację z perspektywy czasu dochodzę do wniosku że ma ona wiele niedociągnięć i niestety nie jest tym czego oczekiwałem. Zbiornik wysłałem na konkurs ADA 2007 jednak nie spodziewam się po nim niczego wielkiego i miejsce w drugiej, trzeciej setce to chyba maksimum co może osiągnąć. Muszę jednak przyznać, że mimo wszystko nauczyłem się przy okazji tej aranżacji czegoś nowego o aquascapingu więc mam nadzieję, że to zaprocentuje w przyszłości i zrobię w końcu coś z czego będę naprawde zadowolony :).
 
 
Copyright by Norbert Sabat. All rights reserved.