Zbiornik ten został wyróżniony:

 

Wymiary:
  48litrów 64x30x25 szyba 4mm
Filtracja:
 
Hagen Aquaclear 150
Oświetlenie:
 
1x18W Philips TLD 965 (odbłyśnik Arcadia) na stateczniku elektronicznym TCI BCC 124. Oświetlenie sterowane zegarem mechanicznym. Czas świecenia 11:00-14:00 oraz 16:00-23:00
Ogrzewanie:
  brak
Nawożenie CO2:
 
butla 5kg, dyfuzor resun 080
Nawożenie kolumny wody:
  TMG, KNO3. Podmiana 10l tygodniowo. Woda na bazie RO+kranówka.
Parametry wody:
 

KH 4, GH 6, pH 6.6-6.9, NO3 0-5, PO4 0.1-0.3

Podłoże:
  MHK Aquagrunt, Floran, żwir 3-5mm, piasek granulacji około 1.5mm. Grubość podłoża około 2-8cm
Dekoracje:
  Skały nieznanego pochodzenia (rodzaj łupka)
Flora:
  Eleocharis acicularis, Vesicularia dubyana
Fauna:
  Paracheirodon simulans , otocinclus sp., neritina natalensis, red cherry schrimp

Czerwiec 2005:

Zbiornik ten to swego rodzaju mały eksperyment z podłożem i oświetleniem. W porównaniu z poprzednimi aranżacjami w tym akwarium zostało zmniejszone oświetlenie z 2x18W na 1x18W. Jako podłoże w tylnej części zastosowałem cienką warstwę MHK Aquagrunt, którą posypałem biostarterem (Tetra Bactozym) oraz zproszkowanym węglem aktywnym. Całość została przysypana mieszanką MHK Floran ze żwirem kwarcowym a następnie dość grubą warstwą żwiru i MHK Aquagrunt. W przedniej części zastosowałem piasek kwarcowy, który również został wzbogacony przy dnie Tetra Bactozym i pyłem węglowym. Aranżacja została uzależniona od umiejscowienia świetlówki, która znajduje się przy tylnej szybie, dlatego w tej części został posadzony eleocharis. Mech został przymocowany do małych płaskich kamieni (prawdopodobnie rzeczny łupek) za pomocą nici syntetycznej. Woda przy starcie pochodziła w 100% z RO i została uzdatniona PGP Hydro-mineral. Filtr został zaszczepiony Hagen Cycle oraz częściowo wypełniony węglem aktywnym, który znajdował się tam przez pierwszy tydzień. CO2 zostało ustalone na poziomie 25-30ppm a nawożenie mikro(TMG) rozpocząłem w drugim tygodniu. W trzecim tygodniu do zbiornika wprowadziłem neony simulans (15sztuk). Z założenia miał to być zbiornik dwugatunkowy (javaj i eleocharis) ale po paru dniach okazało się, że w zakupionym mchu są śladowe ilości stringi moss, który w połączeniu z javajem stworzył ciekawy efekt wizualny.

Z pierwszych obserwacji wynika, że zaszczepienie podłoża bakteriami oraz węgiel aktywny w filtrze i podłożu zdają egzamin. Nie było zakwitu pierwotniaków a woda pozostaje krystalicznie czysta. Nawożenie TMG rozpocząłem od małych dawek (0.4ml) do podmiany. Zaowocowało to lekkim wysypem zielenic na kamieniach które po 3-4dniach praktycznie ustąpiły. W drugim tygodniu umieściłem w zbiorniku troche roślin pływających (głównie pistie). Nie przewiduję nawożenia NPK gdyż azot i fosfor przy tej obsadzie roślinnej moim zdaniem zostanie całkowicie pokryty przez ryby i krewetki. Obecnie głównym problemem jest troche krasnorostów na szczytach eleocharisu (stare liście) ale myślę, że akwarium potrzebuje po prostu jeszcze troche czasu aby dojrzeć.

wrzesień 2005:

Dwa i pół miesiąca od startu eleocharis radzi sobie nadspodziewanie dobrze, rośnie może wolno (w porównaniu do tego co obserwowałem swego czasu w zbiorniku 180l) jednak jego kondycja jest wręcz rewelacyjna. Ograniczenie oświetlenia znacznie poprawiło stabilność zbiornika - nie ma problemów z wahaniem mikro- i makroelementów a także nie trzeba co tydzień robić przycinek. Wysokość zbiornika ma istotny wpływ na uprawę roślin ale nie oznacza to (moim zdaniem), że należy bezwzględnie kierować się zasadą iż im mniejszy zbiornik tym stosunek W/l powinien być większy. Przy wysokości poniżej 30cm w zupełności wystarczy nam 0.4W/l. CO2 na poziomie 20-25ppm i minimalne (minimum z optimum ;)) stężenie pierwiastków to klucz do sukcesu. Światło, uważane przez wielu akwarystów za najważniejszy z czynników wpływających na wzrost roślin, moim zdaniem nie jest aż tak istostne gdyż nawet przy stosunkowo słabym oświetleniu jeżeli tylko zapewnimy CO2 oraz dostępność elementów śladowych możemy z powodzeniem uprawiać większość gatunków. Oczywiście tempo wzrostu będzie ograniczone ale uchronimy się w ten sposób przed kilkoma "wadami" high-tech'ów. Przede wszystkim wolniejsza fotosynteza to mniej problemów z określeniem, którego pierwiastka mamy w nadmiarze, a którego nam brakuje. Nie musimy aż tak bardzo skupiać się na tym "co w wodzie piszczy" bo absorbcja poszczególnych pierwiastków nie jest zbyt intensywna a więc możemy zakładać, że nie będzie problemów z dostępnością pożywienia dla roślin. W przypadku zbiorników o "wyżyłowanej" technice, tempo pochłaniania pierwiastków może być tak duże, że deficyt może pojawić się nawet w przeciągu kilku dni a więc małe zaniedbanie może nasz drogo kosztować ;).

 

         

Ponieważ "eksperyment" zakończył się sukcesem postanowiłem troche pobawić się z aranżącją i zobaczyć jak będzie sobie radził zbiornik w przeciągu kilku następnych tygodni/miesięcy. Obecnie zrezygnowałem z PGP Hydro-mineral a do podmiany stosuję mieszankę RO z wodą wodociągową w stosunku 1:1. Nawóz to nadal oryginalny TMG oraz czasami KNO3 (około 3ppm tygodniowo - głównie jako źródło potasu).

Zbiornik został zlikwidowany w listopadzie 2005

 
Copyright by Norbert Sabat. All rights reserved.