Ponieważ od zawsze na wszelakich forach - zarówno polskich jak i zagranicznych - przetacza się dyskusja o absurdalnych cenach produktów ADA a ich posiadacze są niemalże piętnowani i nazywani snobami postanowiłem wypowiedzieć się na ten temat. Nie chcę robić tego na forach aby nie powodować kolejnych konfliktów więc zrobię to w poniższym "artykule" ;).

Każdy człowiek ma pewne poczucie estetyki, którym wpływa bezpośrednio na swoje najbliższe otoczenie i kształtuje je wg własnego uznania - poczucie to sprawia, że pragniemy otaczać się przedmiotami, które nam się podobają lub zaspokajają naszą chęć posiadania. Nie ma chyba osoby na świecie, która nie miałaby marzeń i nie spełniłaby ich gdyby tylko pozwalała na to ich sytuacja życiowa. Gdybym tylko miał wystarczająco dużo pieniędzy wybudowałbym dom, w którym stworzyłbym galerię zbiorników z różnymi aranżacjami - zarówno roślinnymi jak i biotopowymi. Dalej zakupiłbym najwyższej klasy sprzęt fotograficzny, pojechał do Japonii i zwiedził wiele ciekawych miejsc na świecie. Niestety wykracza to poza moje zdolności finansowe więc muszę poprzestać na rzeczach, na które mnie stać bez nadmiernych wyrzeczeń w życiu codziennym. Przedmiotami, o których mowa jest wszelaki sprzęt akwarystyczy ...i tak się "niefortunnie" składa, że w środowisku akwarystycznym owy sprzęt jest dość drogi ;) - powszechnie uważany za markowy, trendy i dla ludzi o snobistycznych pobudkach pragnących komuś zaimponować ;). Czy jest tak rzeczywiście?

Hmm...

W początkach swojej akwarystycznej przygody przy wyborze sprzętu opierałem się w dużej mierze na opiniach, które przeczytałem w necie i dlatego przez większość czasu w moich zbiornikach królowały eheimy. Są to bardzo dobre filtry, solidne i pracują wiele lat - niestety są zazwyczaj sporo droższe mimo podobnego przepływu i często niższej pojemności od analogicznych filtrów konkurencji. Często spotykałem się z opinią, że za eheima się przepłaca i za mniejsze pieniądze można mieć inny, niezgorszy sprzęt. Obecnie takie poglądy są już w zasadzie niespotykane (lub ja za mało siedzę w Internecie) i średnie modele tej firmy nie są niczym niezwykłym. Jakiś czas temu stwierdziłem, że 2filtry spięte razem to nie jest najszczęśliwsze rozwiązanie i lepiej będzie zastąpić je jednym większym kubłem. Wybór padł na firmę ADA bo jej wyroby są niezwykle estetyczne a filtr jest unikatowy. Żadna inna znana mi firma nie produkuje kubełków w całości ze stali nierdzewnej a więc materiału, który wytrzyma lata użytkowania, którego nie złamiemy, nie uszkodzimy wymachując nim w wannie podczas czyszczenia. Dodatkowo filtr ten jest wyposażony w bardzo dobrą pompę magnetyczną - jedną z najlepszych na świecie. Stwierdziłem, że warto mieć coś takiego u siebie w domu...a ponieważ miałem już kilka eheimów więc bez sensu byłoby poraz kolejny wchodzić do tego samego jeziora i trzeba zrobić krok do przodu. W komplecie były szklane wloty i wylotu czyli kolejny element estetyczny miły dla mojego oka - dodatkowo taki filtr jest na tyle ładny, że może stać obok akwarium jak stalowa kolumna ;). Było mnie stać więc kupiłem i się cieszę.. Niby takie proste ale nadal ciężkie do zaakceptowania w polskiej akwarystyce ;). Sam widzę jak zmieniło się moje podejście do sprzętu przez kilka lat - na początku zakup classica 2215 był dla mnie niemal niebotycznym wydatkiem a teraz przełknąłem bez większego bólu zakup super jet'a - to tylko kwestia naszego wyboru i priorytetów w codziennym życiu - ponieważ nie mam na karku kredytów czy rodziny więc mogę sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa.

Przy wyborze sprzętu oraz materiałów aranżacyjnych kieruję się zasadą "biorę to, co mi się podoba, co jest funkcjonalne, ładne i stać mnie na to"....a to, że jest to często sprzęt ADA to już wina innych firm. Skoro jedna firma była w stanie zrobić tyle ciekawych produktów, dla aquadesignerów to, dlaczego inni tego nie potrafią? Obecnie widać już postęp w tym kierunku, ale 2-3lata temu tylko ADA oferowała najwyższej jakości produkty spełniające moje wymagania - w kilku dziedzinach nadal tylko ona je spełnia ;). Wiele produktów wg mnie nadal wykracza ponad przeciętność i nie widać firm, które mogłyby zmienić ten stan rzeczy. Takimi produktami w moim mniemaniu są źródła światła (żarniki i świetlówki), filtry, szklane rurki, narzędzia, materiały aranżacyjne (kamienie), dodatki do nawożenia. O filtrach i szklanych rurkach pisałem już wcześniej, więc skupię się na reszcie.

Oświetlenie. Na rynku wśród żarników HQI przeważają głównie te o temperaturze barwnej 5200-5600K. Niestety dla mojego oka jest to zbyt ciepłe światło i rośliny w tym oświetleniu wyglądają zbyt żółto a woda sprawia wrażenie nieco brudnej. Nieco lepiej jest przy 6500K, ale to, co prezentuje sobą żarnik ADA 8000K to mistrzostwo świata - tak, nie boję się użyć takiego stwierdzenia. Podbicie zielonego widma sprawia, że rośliny wyglądają bardzo soczyście, woda sprawia wrażenie sterylnie czystej a całość dobrze wpisuje się we spółczesny trend dekoracyjny mieszkań a' la IKEA ;). Oczywiście stosuję nie tylko ADA - podobne wrażenia dają nam świetlówki Arcadia Freshwater.

Narzędzia. Firma ADA ma w swej ofercie bardzo dużo wszelakich nożyczek i pincet pomagających w pielęgnacji akwarium. Długi czas posługiwałem się nożyczkami chirurgicznymi i dobrze sobie z nimi radziłem jednak z czasem zaczęło mi czegoś brakować. Te braki uzupełniłem narzędziami ADA....bez których mogłem się obejść, ale miałem takie "widzi mi się" ;) więc kilka sobie sprawiłem. Przy sadzeniu i cięciu pewnych gatunków roślin pincety i nożyczki są nieporównywalnie lepsze niż posiadany przeze mnie sprzęt chirurgiczny.

Kamienie. Co tu dużo pisać..Dziwi fakt, że tylko ADA ma w swej ofercie takie ładne kamyki ;). Zjeździłem wiele sklepów i składów budowlanych, ale nigdzie nie znalazłem odpowiednika, który trafiałby w mój gust tak jak kamienie sprzedawane przez tą firmę. Dla mnie jako aquadesignera liczy się jedynie kształt, forma, faktura a że na opakowaniu jest ten czy inny znaczek nie ma znaczenia. Nie ma też znaczenia czy skała kosztuje 0.80 czy 30pln/kg, jeżeli jest warta grzechu, bo dobrych materiałów można szukać latami....i często te materiały w różnych kombinacjach na lata starczają.... Na uwagę zasługują również piaski ADA, które nie mają zamienników - przynajmniej ja nie znalazłem czegoś podobnego w sklepach.

Dodatki do nawożenia. Ich skuteczność jest różna, ale ciekawe jest to, że niewiele firm (lub żadna) ma w swojej ofercie bakterie do podłoża (100różnych szczepów), hormony i aminokwasy dla roślin wspomagające wzrost i odbudowywanie komórek po przycince.

Jest też wiele produktów, które są mi obojętne i nie zamierzam ich stosować mimo możliwości. Takim przykładem jest oprawa oświetleniowa. W swoim zbiorniku używam oprawy Arcadia series 3 gdyż w moim mniemaniu jest to jedna z najładniejszych i najbardziej funkcjonalnych opraw na rynku - ma o wiele lepszy system linek niż np. ADA Solar i Grand Solar, ma wbudowane programatory, wbudowane stateczniki (w przeciwieństwie do Solara) no i świetlówki są dopasowane do europejskich standardów (w przeciwieństwie do produktów z Japonii). Innymi produktami są szklane dyfuzory, które mimo niewątpliwych walorów estetycznych nie goszczą w moim zbiorniku gdyż byłby to kolejny element burzący aranżację, dlatego preferuję dyfuzor zewnętrzny ukryty głęboko w szafce.

Z nawozów oprócz wyżej wspomnianych dodatków (ECA, Green Bacter, Green Gain) stosuję tylko STEP 2 oraz BRIGHTY K gdyż w stosunku do makro mój pogląd jest stały od lat - zawsze stosuję własne roztwory NPK ;). Mam mieszane uczucia w stosunku do szklanej rurki zasysającej, bo z jednej strony jest bardzo estetyczna i mało widoczna, ale z drugiej strony nie jest mi w stanie zapewnić tak czystej powierzchni wody jak brzydki i rzucający się w oczy filtr powierzchniowy fluvala. Szklany wlot na razie wygrywa, ale nie wykluczam powrotu do surface skimmera - jak widać czasami sama estetyka gryzie się między sobą.

Zrobiłem ten mały rozrachunek, aby przedstawić, czym dla mnie są poszczególne produkty i dlaczego je kupiłem/stosuję. To nie jest "prośba" o rozgrzeszenie ani tłumaczenie ...to tylko moja wolna wypowiedź na temat sprzętu "PRO" ;). Zdaję sobie sprawę, że produkty ADA są często absurdalnie drogie, ale trzeba pamiętać, że czasami liczy się coś więcej niż pieniądze. Dla mnie tym czymś jest estetyka, użyteczność i jakość a że zapewniła mi to głównie jedna firma to już nie moja wina :) Ponieważ od pewnego czasu interesuję się fotografią i staje się to głównym moim hobby naturalną koleją rzeczy jest to, że robię zdjęcia tych produktów i staram się robić jak najbardziej profesjonalne tutoriale. Czy jestem zatem snobem? Pewnie tak (hihi).....ale nie większym niż każdy z nas. Tak jak każdy mogę podeprzeć się najwyższym i niepodważalnym argumentem: "BO TAK" :D i nikt mi nie zabroni kupować tego, co mi się podoba tak samo jak nikt nie zmusi mnie do picia Pepsi zamiast Coca-coli lub do jedzenia kawioru zamiast chleba ze smalcem lub do picia whisky zamiast wyborowej ;). Jeżeli będziemy się oglądać i robić coś pod dyktando innych ludzi - w tym konkretnym przypadku nie będziemy kupowali drogiego sprzętu bo może to urazić lub napsuć krwi ludziom których na niego nie stać - to co to za życie? Radzę traktować "problem ADA" z przymrużeniem oka i nie patrzeć na akwarystykę tylko przez pryzmat kalkulatora i konta bankowego bo szkoda na to zdrowia i nerwów. Róbmy swoje...

 
 
maj 2008
Copyright by Norbert Sabat. All rights reserved.